16 grudnia. Tylko 7 dni do rozpoczęcia świętowania, a ja kompletnie w lesie! Na szczęście uważam się za ekspertkę w dziedzinie pracy pod presją czasu, więc chciałoby się rzec „aż 7 dni” (tylko nie mówcie o tym mojemu Marcinowi, który jest okazem cierpliwości i spokoju, dopóki nie wychodzimy gdzieś razem z domu – on wyszykowany zawsze z 30min zapasem czasowym, a ja zawsze gotowa na czas.. lub chwilę po czasie 😉 ). Wracając jednak do tematu – liczę, że nie tylko ja zostałam z pełną listą zadań świątecznych. Jeśli masz podobną sytuację do mnie to chwytaj poniższą listę i sprawdź, czy o czymś nie zapomniałam. Zaś jeśli masz już wszystko gotowe, to zostaw czytanie tego tekstu i zrób dobry uczynek – pomóż komuś bliskiemu, kto również myśli, że ma jeszcze dużo czasu na wszystko!

Harmonogram świąteczny + lista gości

Jeśli należysz do tych szczęśliwców, którzy całe Święta spędzają w jednym domu, to już Ci zazdroszczę. Ja odkąd pamiętam, zawsze miałam co najmniej dwie Wigilie (w jednym roku nawet zaliczyłam ich 4! – wszystkie na full przygotowane z zastawionymi obficie stołami – na szczęście miałam wtedy 20 lat, więc wtedy jeszcze dodatkowe kilogramy nie łapały się mnie od samego patrzenia na jedzenie!), więc harmonogram „gdzie? kiedy? u kogo? kto będzie?”, to dla mnie normalka.

Punkt do realizacji: potwierdzić harmonogram świąteczny.

Zakupy + podział obowiązków

Jeśli wybierasz się w gości, upewnij się, czy gospodarze nie oczekują od Ciebie pomocy – czytaj, że np. przyczynisz się do zastawienia stołu jedną z potraw przygotowanych przez Ciebie. Jeśli Ty organizujesz Święta, odwróć sytuację i jeśli oczekujesz pomocy od innych, stwórz listę potraw na każdy dzień i wyznacz, kto jest za co odpowiedzialny. Niby

Punkt do realizacji: potwierdzić, czy mam przygotować jakieś danie na Święta.

stół wigilijny

Prezenty

Jestem ciekawa jaki macie sposób na kupowanie prezentów. Każdy kupuje każdemu? Dorośli dzieciom? Czy może wg zasad losowania?

U mnie sprawdzają się dwie metody – w moim rodzinnym domu robimy losowanie wśród osób, ktore będą uczestniczyć w Wigilii i w efekcie każdy kupuje tylko jeden prezent osobie, którą wylosował. Jest ustalony budżet (w tym roku to 100zł), więc każdy ma szansę na jeden solidniejszy prezent. Zaś w domu Marcina, tradycją jest, że każdy kupuje każdemu choćby mały prezent, jak np. kosmetyki, czy słodycze. Oba scenariusze się u mnie sprawdzają – pierwszy stawia na jeden, praktyczny prezent, z którego na pewno będziemy zadowoleni, bo Mikołaj dostaje listę życzeń. Drugi zaś pozwala nam poczuć się jak dziecko, bo nie mamy pojęcia, co nas spotka pod choinką.

Na podbój prezentów ruszyłam już w listopadzie. Jeśli można tak nazwać zakupy online lub robione stacjonarnie, ale przy tzw. okazji. 🙂 O, dzięki Ci, który wymyśliłeś Black Friday przed Świętami! Ceny w niektórych sklepach naprawdę zwalały z nóg. Finalnie niemal wszystkie prezenty czekają u mnie na półce od początku grudnia na uradowanie przyszłych właścicieli.

Punkt do realizacji: sprawdzić, czy dla wszystkich mam prezenty; pięknie zapakować.

Choinka

Obowiązkowo świeża! Oczywiście mieszkając w kawalerce muszę mieć na uwadze rozmiar, ale w tym przypadku śmiało stwierdzam, że rozmiar nie ma znaczenia! Liczy się tylko jej obecność i zapach 🙂

PS Jodła czy świerk? U mnie się jutro okaże 🙂

Punkt do realizacjji: pojechać po choinkę i wybrać najpiękniejszą jaka będzie. 

Wystrój

Choinka to gwiazda mieszkania, ale diabeł tkwi przecież w szczegółach. Co powiesz na świąteczną pościel, gwiazdę betlejemską w doniczce, lampki wokół lustra, czy stroik zdobiący stół? Do tego dołóż świece, powieś jemiołę i wystaw pierniczki w ozdobnym słoiku.

Punkt do realizacji: wyciągnąć wszystkie ozdoby, które mam. Kupić jemiołę. Udekorować mieszkanie i sprawdź czego brakuje. Elementy, których zabrakło dokupić najlepiej w samą Wigilię – już wtedy przeceny sięgają co najmniej 50%.

Zapach

Ufff już prawie wszystko gotowe. Warto zadbać teraz o niemal niezuważalne szczegóły. Jednym z nich jest zapach Świąt, który powinien roznosić się po całym domu. Do wyboru mamy naturalne zapachy takie jak ten np. podczas obierania mandarynki lub podczas pieczenia pierniczków. Dodatkowo  polecam świece zapachowe oraz naturalne odświeżacze powietrza.

Punkt do realizacji: mienić świeczniki i świece zapachowe na te świąteczne, stworzyć świąteczny naturalny odświeżacz powietrza, upiec pierniczki, zadbać o to, żeby w domu nie zabrakło mandarynek.

Świąteczne rytuały

Dopełnij ten czas chwilą refleksji, odprężenia i radości z tego magicznego okresu. Pomysłów jest wiele – obejrz ulubiony film świąteczny („Kevin sam w domu”?), puść nastrojową muzykę („…Last Christmas, I give you my heart, nanana…”) , staranniej zapakuj prezenty, niż w poprzednich latach lub stwórz inny, niepowtarzalny (tylko Twój) rytuał, który będziesz powtarzać każdego roku. Nie daj się zwariować, wciągnąć w pogoń za prezentami i poczuj ten klimat. Dla mnie obowiązkowa jest zimowa herbata każdego wieczoru. I naprawdę uwielbiam delektować się tym smakiem w tym okresie.

Punkt do realizacji: Znaleźć film, który chciałabym obejrzeć w tym okresie; znleźć świąteczną playlistę.

No i lista gotowa! Teraz już nie pozostaje mi nic innego, jak wdrożyć ten plan w życie i zaplanować szczegółowo poszczególne czynnosci z listy. Daj proszę znać jeśli o czymś zapomniałam lub pochwal się co masz już gotowe.

Author

  • A co w kwestii spędzania samych świąt? Bo tak się wszyscy przygotowujemy na jedzenie, że potem zapominamy, że można robić jeszcze coś innego poza siedzeniem za stołem. W tym roku w paczkach będzie sporo gier i to właściwie moje główne przygotowania świąteczne 😉

    • Agnieszka masz rację! Kwestia tego jak spędzimy Święta też jest bardzo ważna! U mnie podczas spotkań rodzinnych zazwyczaj wyciągamy różne gry planszowe. Polecam: „Pan tu nie stał”, „Gierki małżeńskie”, „Scrabble” i „Kocham Cię Polsko”. A u Was jakie gry w planach?

      • Dla nas (mnie i męża) to też będą gierki małżeńskie. A razem z dziećmi Monopol, Dobble, warcaby, szachy oraz Fortuna – super gra z dzieciństwa męża 🙂 Na scabble czekam az dzieci bardziej będą obznajomione z pisaniem. 🙂

  • Bosszzzzzz pocieszyłaś mnie, ja też jestem jeszcze w proszku! 😉

    • Na szczęście zostało jeszcze kilka dni! Ja dzisiaj odchaczam: zakup choinki i jemioły, pieczenie pierniczków, strojenie mieszkania 🙂

  • Daria Dominika

    A ja marzę o świętach bez planowania, stresu i dopinania wszystkiego na ostatni guzik… Skupionych przede wszystkim na bliskich i czasie spędzonym z nimi 🙂

    • Co racja, to racja, ale paradoksalnie, jeżeli nie zaplanujemy tego odpowiednio wcześniej (tego czasu z bliskimi), to może się okazać, że każdy się zajmie sobą i nici ze wspólnego świętowania.

  • Karolina Ostrowska

    U mnie zostało tylko zapakowanie prezentów, ostatnie porządki i robienie jedzonka w wigilię 😀

    • No to pięknie wszystko ogarnęłaś wcześniej! Ja każdego dnia dorzucę cegiełkę, żeby domknąć listę.

  • Lista może się okazać bardzo pomocna:) U mnie na szczęście przygotowań nie będzie tak dużo, od kilku lat razem z rodziną wyjeżdżamy na święta, więc przyrządzanie potraw i generalne porządki mamy z głowy. Tylko o prezenty i świąteczne drobne rytuały warto jest się zatroszczyć:)

    • Wyjeżdżacie do rodziny, czy gdzieś w podróż? Coraz częściej się słyszy o taki pomyśle na Święta 🙂

      • Wyjeżdżamy jak do tej pory albo w góry, albo do Kazimierza Dolnego, ale nie do kogoś do domu tylko do hotelu/pensjonatu, gdzie kolacja świąteczna jest zapewniona. Dobry pomysł, gdy podczas świąt chce się spędzić czas na luzie i nie mieć na głowie tyle gotowania i porządkow:) A i po ładnych miejscach trochę pospacerować 🙂

        • Brzmi jak dobry plan 🙂 Marzy mi się wyjazd w góry! W takim razie życzę udanych Swiąt i odpoczynku.

  • Katarzyna Maniszewska

    Pierniki czekają na polukrowanie, a prezenty właśnie się pakują :). Choinka w tym roku zostaje w lesie, będzie sztuczna, a świerkowe gałązki będą pachniały nam z wazonu 🙂

    • Piękna organizacja na Święta 🙂 u mnie jeszcze połowa listy do odhaczenia, ale dam rade! W końcu jeszcze 4 dni 😀

  • Z tym losowanie to jest niegłupi pomysł- u mnie każdy każdemu i ja jestem spłukana w połowie miesiąca ;).

    • No właśnie o to chodzi! A skąd potem mieć budżet na wyprzedaże poświąteczne?! 😉

      • No ja niestety już nie mam nic i czekam na 10 stycznia 😀